piątek, 18 listopada 2011

2. Teatr umysłu. Burdel podświadomości.

Witajcie !


To właśnie temat dzisiejszej notki. Jako, że do pisania talent się we mnie jeszcze nie obudził będę odwalała robotę wstawiając obrazki :)

Od dwóch dni stosuję dietą, nie jest to jakaś wymyślna. Na śniadanie jem ciemne pieczywo, pije dziennie 2l wody, staram się nie jadać dużych posiłków, tylko więcej małych. Po 15 nie jem węglowodanów i  staram się nic nie jeść 2 godziny przed snem. I wiecie co? Jestem lżejsza o 1,5 kg. Ale niestety ze mną to jest tak ze szybko tracę na wadze i tak samo szybko na niej przybieram.

















3 komentarze:

  1. Ja przed ślubem bardzo chciałam schudnąć więc też miałam dietę ale to nie wszystko trzeba też ćwiczyć . Najlepiej godzinkę dziennie ja w sumie ćwiczyłam 3 godziny czyli godzinę rano , później po południu i wieczorem . No i dodam , że nie piłam słodkich napojów , nie jadłam słodyczy , ziemniaków , makaronów , pieczywo tylko ciemne . I również poszło szybko ... W wytrwałości siła ! Trzymam kciuki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też nadrabiam obrazkami ;) a co do odchudzania to trzeba mieć silną wolę by wytrwać, jeśli ją masz to dasz radę

    OdpowiedzUsuń
  3. Tez chciałabym być szczupła ;/
    Dobrą dietę sobie wybrałaś, też chyba spróbuje :D

    zuki-berlin.blogspot.com
    dodajemy sie? :)

    OdpowiedzUsuń